Filip Jaślar, pierwsze skrzypce Grupy MoCarta, absolwent
Akademii Muzycznej w Warszawie, jest mężem i podwójnym
tatą. Syn Krzysztofa Jaślara z kabaretu Tey uprawia nie tylko
muzyczną, ale i słowną twórczość kabaretową – słuchacze
Programu III Polskiego Radia znają go z cyklu „Urywki
z rozrywki”. Nam opowiada o dłoniach muzyka.
W jednym ze skeczy Grupy MoCarta
wszyscy panowie grają z kończynami
w gipsie. Oby nic takiego nie zdarzyło
się naprawdę! Mają panowie ubezpieczone
ręce?
Właśnie nie. Nie ubezpieczaliśmy nigdy
rąk, za to mamy wpojoną jeszcze przez
naszych rodziców ostrożność – trzeba
dbać o ręce, bardzo na nie uważać. To
jest jedno z najważniejszych zdań, które
pamiętam z dzieciństwa: „Filip, uważaj
na ręce”. Do dziś, gdy spotykam się
z moją mamą i na przykład kroję chleb,
otwieram puszki czy tankuję samochód,
słyszę: „Filip, uważaj na ręce”.


